czyli moje wycieczki i ulubione miejsca okraszone zdjęciami.

Paź

30

Ścieżka edukacyjna „Góra chełmska”.

Autor: Marian Maroszek

Dziś, po raz kolejny ruszyliśmy w koszalińskie lasy w celu stworzenia małej relacji i przewodnika dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji przejść atrakcyjnej trasy, jaką bez wątpienia jest Ścieżka edukacyjna „Góra chełmska”. Założenia ścieżki były i są bardzo szczytne – trzeba nieco uświadomić ludzi. Co z tego wyszło? Moim zdaniem niestety niewiele, bo większość tablic legła pod ciosami „edukującej się” młodzieży i gnije teraz pośród wrzosów i brzózek. Szkoda… Ale nadal warto stracić trochę weekendowego czasu, aby zapoznać się z tym, co zostało, oraz zwyczajnie pochodzić po tych urokliwych zakątkach. Teren jest zróżnicowany, są górki, laski, bajorka, ogólnie bardzo przyjemne miejsca. Ścieżka ta nie jest specjalnie oznakowana, kiedyś się szło od tablicy do tablicy, dziś jest z tym gorzej, bo zbyt mało ich zostało. Ale przejść się da, a ja postaram się to ułatwić. Początek trasy jest jakieś 0,5km od Sanktuarium, koło parkingu położonego przy starej szosie Koszalin-Sianów. Idziemy drogą w prawo, razem ze szlakiem czerwonym i żółto-białym (pielgrzymkowym).



Czerwony się w pewnej chwili oddziela, my trzymamy się żółto-białego. Na charakterystycznym skrzyżowaniu między młodnikami skręcamy w prawo zostawiając szlak pielgrzymkowy (dla dużej pętli), lub idziemy kawałek prosto do zniszczonych ławek i później w lewo (dla pętli małej). Wybieramy oczywiście pętlę dłuższą. Idziemy przez las spory kawał, praktycznie cały czas prosto, przecinamy szlak czerwony, aby za jakiś czas dojść do szlaku żółtego (czyli Pętli tatrzańskiej ) i skręcić w lewo. Idziemy za nim aż do rozwalonej wiaty i ponownie skręcamy w lewo (cały czas szlak żółty). Podążamy prosto do skrzyżowania ze szlakiem pielgrzymkowym i skręcamy w lewo w ten właśnie. Dochodzimy do wspomnianych wcześniej ławek w stanie rozkładu i tu łączymy się z małą pętlą. Zostawiamy szlak żółto-biały skręcając w prawo i od tej pory bez większych problemów dochodzimy do parkingu – punktu końcowego. Acha, jak zwykle polecam wejście na basztę, o tej porze roku to po prostu kicz (w pozytywnym znaczeniu 😉 ). Kilka zdjęć z wycieczki poniżej.

Ścieżka edukacyjna Góra chełmska
Las jesienią
Jesienny las
Smugi światła
Jesienna droga
Las po wycince
Widok z baszty na Górze Chełmskiej jesienią

2 komentarze

Witam.
Od jakichś 4 lat (mamy IV-2012 r.) chodzę z kijkami po małej (rzadko) i dużej pętli ścieżki przyrodniczej na górze Chełmskiej. Nie zgodzę się z autorem, że młodzież czy inny element wandaliczny wykończył tablice i oznakowanie ścieżek przyrodniczych. Elementy informacyjne (tablice i kierunkowskazy) były wykonane z drewna i jako ekologiczne z natury „na moich oczach” poległy z czasem i grzybami. Teraz zostały starannie odnowione, a właściwie na nowo postawione z jeszcze większą starannością. Jestem bardzo ciekaw o jakiej baszcie pisze autor i gdzie zrobił ostatnia fotkę (jakby cień kaktusa na tle lasu). Pozdrawiam

Ekhem, wpis pochodzi z roku 2005 🙂 . Proszę mi wierzyć, że przynajmniej kilka tablic zostało zwyczajnie zniszczonych a oznakowanie było średnie. Teraz istotnie jest całkiem przyjemnie, tablice są porządnie wykonane i mam nadzieję, że wytrzymają jak najdłużej. Co do baszty – chodzi oczywiście o wieżę widokową na Górze Chełmskiej.

Pozdrawiam.

Skomentuj wpis