czyli moje wycieczki i ulubione miejsca okraszone zdjęciami.

Sie

29

Pętla tatrzańska.

Autor: Marian Maroszek

W ramach zwiedzania i opisywania szlaków okolic Koszalina (i nie tylko), dziś wybraliśmy się z kumplami na tenże szlak. Jego długość (w zależności od źródła) wynosi od 11,6 do 15 km. Podejrzewam, że prawda leży gdzieś po środku. Trasa zawdzięcza swoją nazwę znacznemu pofałdowaniu i sporym różnicom wysokości jakie należy pokonać, a to z kolei jest powodem jej popularności i atrakcyjności. Szlak praktycznie cały czas prowadzi terenami zalesionymi, przecinając dwukrotnie starą szosę Koszalin-Sianów. Po drodze warto zrobić popas przy strumieniu tuż za szosą, jego temperatura działa wybitnie orzeźwiająco. Ponieważ cała droga jest bardzo dobrze oznakowana, więc spokojnie można się wybrać bez mapy, po drodze zbierając grzyby, a nie tylko wypatrując kolejnego znaku na drzewie.



Kończąc wycieczkę dobrze jest wdrapać się na basztę stojącą na Górze Krzyżanka (którą to upodobały sobie trzmiele jako lądowisko i solarium), skąd rozciąga się widok na Koszalin i jego okolice, łącznie z Morzem oraz Jeziorem Jamno czy Lubiatowo. Dodatkowo szlak polecam rowerzystom, bo choć w wielu przewodnikach napisane jest, że nie jest przejezdny rowerem, to właśnie ten sposób jego pokonywania dawniej preferowałem (dawniej = zanim pewien „miły” człowiek nie pożyczył sobie mojego roweru z piwnicy i zapomniał oddać). Skoki adrenaliny zapewnione, szczególnie za pierwszym razem. Na pokonanie szlaku potrzeba około 4 godzin, no chyba, że komuś zależy na bardzo szybkim tempie, nie robi przerw na piwko/kanapkę/zdjęcie. Pętla tatrzańska to bardzo miły sposób na spędzenie kilku chwil na łonie przyrody bez potrzeby używania samochodu, ze względu na bliskie położenie względem Koszalina. Poniżej możecie zobaczyć kilka fotek z tej wycieczki.

Liście i słońce

Pętla tatrzańska

Kaplica na Górze Chełmskiej

Płaskorzeźba

Baszta na Górze Chełmskiej

Cień baszty

Trzmiel

Wiatraki na horyzoncie

Skomentuj wpis